Dzisiaj kwalifikacje do Grand Prix Hiszpanii

Ostatnio modyfikowany 3 miesiące temu przez Marcin Błażejowski.

Muszę powiedzieć, że Circuit de Barcelona-Catalunya jest w mojej ocenie wspaniałym obiektem. Położony w oddalonej o 30 km od Barcelony miejscowości Montmeló. Mnóstwo zieleni wokół toru, a w środku także zagajniki, w których można się schować przed palącym słońcem. Już sam dojazd pociągiem w to miejsce pozwala poczuć smak weekendu F1.

Hiszpańscy kibice

Niestety, jest też element, który mnie bardzo rozczarował, kiedy tam byłem w 2011 roku – kibice. O ile bowiem Anglicy czy Włosi są prawdziwymi fanami F1 (czy sportów motorowych w ogólności), to mam wrażenie, że Hiszpanie nie przyjechali na wyścig Formuły 1, ale na start Fernando Alonso. A to naprawdę nie to samo. Na Silverstone czy Monzy czuje się święto wyścigów. I choć Anglicy uważają, że tylko ich kierowcy cokolwiek znaczą w tym sporcie (który, nomen omen uważają za własny), a Włosi zachwycają się przede wszystkim Ferrari, to ostatecznie wszyscy oni są tam z jednego powodu – weekendu wyścigowego. Pamiętam, że na Silverstone nawet o wczesnych godzinach porannych kibicie już byli na trybunach i oglądali niższe serie wyścigowe. Podobnie na Monzy. Niestety, w przypadku Circuit de Barcelona-Catalunya jest (przynajmniej było 9 lat temu) inaczej. Na porannych sesjach siedzieli w zasadzie tylko kibice z zagranicy (przede wszystkim Brazylijczycy, Anglicy, Finowie i Włosi). Hiszpanie przychodzili dopiero na sesje F1 i po nich od razu gremialnie schodzili z trybun.

Najsmutniejszy jednak widok był w niedzielę podczas wyścigu. Fernando Alonso po niewiarygodnym wręcz starcie wyskoczył na prowadzenie:

ALO pierwsze miejsce utrzymał do zmiany opon, fenomenalnie broniąc się przed atakami VET i HAM. Niestety, oni zjechali później niż ALO uzyskując nad nim przewagę i zrzucając go na 3 miejsce. Kiedy do końca wyścigu zostało ok. 10 okrążeń, zdarzyło się coś, co zburzyło mój zachwyt z pobytu na Grang Prix Hiszpanii – hiszpańscy kibice gremialnie wstali i wyszli. Podczas ostatniego kółka nasz sektor (sekcja zakrętów przed wyjściem na prostą startową) był w zasadzie pusty. Naprawdę nie tak przynajmniej w mojej ocenie – powinno wyglądać kibicowanie podczas wyścigów.

Dzisiaj ostatni trening i kwalifikacje. Co będzie się działo? Oczywiście nie wiem, ale pamiętam, co wydarzyło się podczas trzeciego treningu w 2011 r:

Czy ktoś wie jakie zdarzenie przedstawia powyższe zdjęcie?

Marcin