Monza 2014

Ostatnio modyfikowany 8 miesięcy temu przez Marcin Błażejowski.

Nasza flaga we podczas Grand Prix Włoch (Monza) 2014. Sporo osób robiło sobie z nami zdjęcia, a my nie pozostawaliśmy dłużni. Te prezentowane tutaj zostały zrobione na prostej startowej w niedzielę, już po wyścigu F1. Oj, to był sprint pod balkon, na którym była dekoracja. Aby się tam dostać, musieliśmy się przedrzeć przez morze włoskich kibiców. A ci głośno gwizdali na Lewisa Hamiltona (jak zwykle) i oszaleli dzięki trzeciej pozycji dla Felipe Massa. Tamtego dnia Kuba Giermaziak był 4 w wyścigu Porsche Supercup.

Grand Prix Włoch 2014 - Kuba Giermaziak
Kuba Giermaziak, Porsche Supercup, Grand Prix Włoch, Monza 2014

Poniżej ludzie z zespołu Verva Racing.

Grand Prix Włoch 2014 - Verva Racing
Grand Prix Włoch 2014 - Verva Racing.

W gąszczu lasu, wśród włoskich kibiców znaleźliśmy także kilku wariatów. Poniżej model Ferrari z Fernando Alonso na zamówienie, niestety nie znamy parametrów technicznych. Wiemy tylko, że nieźle chłodzić paliwo, która miało w środku.

Grand Prix Włoch 2014 - Ferrari i Fernando Alonso
Fernado Alonso w specjalnym modelu Ferrari

A jak to wygląda od strony kibiców?

Co do atmosfery na torze Monza to mogę powiedzieć tylko jedno – grande szaleństwo. Poziom organizacyjny – grande bordello. Oznakowanie drogi do przejścia pod nitką było takie, że ludzie (nawet Włosi) się kotłowali i nie potrafili go odszukać. Potem drogowskazy do wyjścia przez park zaprowadziły nas do zamkniętej bramy wyjściowej. Następnie, w dniu wyścigu, pani w kasie na dworcu w Mediolanie sprzedała nam bilet na pociąg, który nie jeździ w niedziele. Wreszcie porządkowi pilnujący kolejki na pociąg kazali nam się na chwilę przesunąć, po czym powiedzieli, że nie możemy wrócić na nasze miejsca, bo przecież dopiero przyszliśmy. Jednak dzięki temu, że trochę pobłądziliśmy, to trafiliśmy pod wejścia VIP-owskie i spotkaliśmy prawdziwego szlachcica:

Sir John Young ,,Jackie'' Stewart, Monza 2014
Sir John Young ,,Jackie” Stewart, Monza 2014

Sir Jackie Stewart akurat szedł do bramy – krzyknęliśmy, a on odwrócił się i pomachał do nas. Jak to on mawiał (a powiedział wiele ciekawych rzeczy w swoim życiu): ,,Cornering is like bringing a woman to climax”. Także weekend wyścigowy na Monzy to coś naprawdę niezwykłego i niezapomnianego.

Marcin